Gry erotyczne to te towarzyskie
Możliwe, że się nie znam zbytnio na grach towarzyskich i rozwoju jaki dokonał się na przestrzeni lat w tym temacie. Ja zatrzymałem się na etapie poczciwego Monopolu i tylko od znajomych doszły do mnie pogłoski, że są już wersje tej gry wyposażone w bankomat. Po co jednak o tym wszystkim wspominam? A no po to, że uważam, iż to właśnie gry towarzyskie (niekoniecznie planszowe) były pierwszymi grami o zabarwieniu erotycznym. Zacząć możemy od kultowej już „butelki”, przejść przez rozbierany poker i z niesmakiem zakończyć na dewiacyjnym wręcz, ale lubianym przez współczesną młodzież „słoneczku”. Co ciekawe, za grę erotyczną również niektóre osoby uważają Twister-a. Dlaczego nie? W końcu ocieranie się różnymi częściami ciała o innych i splątanie kilku osób w dziwnych, ekwilibrystycznych pozycjach może nieść za sobą podtekst erotyczny. Jak więc widać gry erotyczne to nie tylko wymysł komputerowców, którzy przez lata wypuszczali na rynek różne gry. Gry erotyczne, to przede wszystkim gry towarzyskie, którym to my możemy nadać mniejszy lub większy podtekst seksualny.
The Sims 18+
Ostatnio rozmawiałem ze swoim przyjacielem, którego córka jest w takim wieku, że z uporem godnym lepszej sprawy gra we wszystkie gry ze znanej serii The Sims. Podobno gry tego rodzaju, to właśnie domena dziewczynek. W grze wcielam się w postać z którą szukam miłości, a potem sprawy toczą się swoim tokiem, czyli zakładanie rodziny, umeblowanie mieszkania i cała reszta rzeczy do zrobienia, których chłopakowi czy też mężczyźnie robić by się nie chciało. Po co jednak na blogu, który dotyczyć ma tematyki erotycznej wspominam o takiej grze, jak The Sims? Otóż dlatego, że jakiś czas temu córka mojego kolegi znalazła w internecie patch, łatkę, dodatek – jakkolwiekby to nazwać, który ze zwykłych poczciwych simsów robi grę na wskroś przesyconą seksem i erotyzmem. Dość tu powiedzieć, że po zainstalowaniu owego dodatku simy robią rzecz, które wymagałyby ocenzurowania, to w dodatku możemy się w świecie gry wybrać na zakupy do jednego z kilku sex shopów i nabyć pejczyk bądź jakąś „ciekawą” bieliznę. Nie wiem czy to jest bardziej zabawne, śmieszne, czy tragiczne. Jedno jest pewne – z całą pewnością znajdą się osoby, które teraz nabędą The Sims tylko po to, żeby owy dodatek zainstalować i w niego zagrać.
Rozwój gier erotycznych
Rynek gier komputerowych rozwija się z roku na rok w zastraszającym tempie. Mogłoby się wydawać, że te wszelkie graficzne innowacje ominął gry erotyczne. Dawniej gry erotyczne łączono z klasycznymi tytułami takimi jak kultowy już tetris, arkanoid czy pasjanse różnego rodzaju. Pomysł był banalny i prosty. Im więcej punktów uzbieramy, tym więcej erotycznego obrazka z piękną, nagą panią nam się odsłoni. Potem przyszedł czas na gry erotyczne, które opierały się na pokazywaniu kolejnych ujęć jakiejś pani. Najpierw bohaterka była ubrana, a z rozwojem sytuacji zostawało na niej coraz mniej ubrania. Dziś jednak, w obecnych czasach, gry erotyczne weszły w zupełnie nowy etap. Wszystko jest trójwymiarowe, a w niektórych tytułach możemy stworzyć nawet kobietę z naszych marzeń. Mamy bowiem nie tylko wpływ na jej wymiary, ale także na kolor skóry, włosów, oczu oraz na to, jak jest ubrana. Czego więcej mogą chcieć fani komputerowych gier erotycznych? Trudno mi wymyślić odpowiedź na to pytanie, bowiem nie jestem entuzjastą tego typu produktów.